Coraz więcej słyszymy o kryptowalutach– nie tylko o powszechnie już znanym bitcoinie, ale także o innych, dopiero rosnących w siłę walutach. Do tych właśnie należy niepozorny, nawiązujący do zabawnego mema pieniądz z wizerunkiem psa. Czy warto inwestować w Dogecoin?

Czym są kryptowaluty?

 

Kryptowaluty, zwane także wirtualnymi monetami, walutą kryptograficzną lub krypto, to najprościej mówiąc – pieniądze. Co więc odróżnia je od banknotów, które nosimy w portfelu? Przede wszystkim to, że nie jest to waluta fizyczna. Dogecoin ani żadnej innej kryptowaluty nie wypłacimy (jeszcze) w banku bez uprzedniej zamiany na którąś z walut państwowych, na przykład dolary, euro czy złotówki.

Nie oznacza to jednak, że pieniądze te mają mniejszą wartość niż monety dzwoniące w kieszeni. Bywa, że jest wręcz przeciwnie. Tak zwane kopanie kryptowaluty odbywa się poprzez coraz bardziej skomplikowane skrypty. Każda kolejna krypto jest więc teoretycznie warta więcej, niż ta wykopana chwilę wcześniej. To między innymi dlatego wciąż powiększa się rzesza osób, które na umiejętnym inwestowaniu w krypto zbijają fortuny.

Aby osiągnąć sukces finansowy trzeba mieć jednak pewne rozeznanie na giełdzie wirtualnych monet. Nie ma bowiem jednej jedynej kryptowaluty – jest ich wiele i każda ma swój specyficzny bieg kursu oraz zmienne prognozy. Najczęściej dobrą decyzją jest zainwestowanie w walutę o ugruntowanej renomie. Nie musi być to bitcoin, który prawdopodobnie jako pierwszy przychodzi tutaj na myśl. Niemałe korzyści finansowe swoim inwestorom przynoszą także inne krypto, takie jak znany i lubiany Dogecoin. Cena tej waluty od początku jej istnienia wzrosła o przeszło 8 000%.

Jaka jest historia waluty Dogecoin?

 

Dla niektórych z nas nazwa Dogecoin może być już znana lub chociaż pobieżnie kojarzyć się z popularną serią internetowych memów. W głowach innych pojawić się może natomiast uzasadnione pytanie: co to? Dogecoin to po prostu jedna z wielu dostępnych walut krypto. To, co ją wyróżnia, to ciekawe tło i sympatia wielu wpływowych osób.

 

Pieseł wow, sławny mocno

 

Aby poznać tło Dogecoinów, sięgnąć musimy do internetowej sztuki satyrycznej, która dociera obecnie do niemal każdej warstwy społeczeństw świata. Są to oczywiście memy. Wśród nich trafić możemy na serię przedstawiającą tak zwanego Doge, a w spolszczonej wersji – Pieseła. Memy przedstawiają psa rasy Shiba Inu otoczonego teksem mającym odzwierciedlać wewnętrzny monolog zwierzaka. Dla zwiększenia efektu komicznego tekst przyjmuje często formę kolorowych, dwuwyrazowych zdań zapisanych czcionką Comic Sans.

 

Od mema do milionera

 

Sympatia, jaką wzbudza memiczny Doge, wykorzystana została przez twórców waluty Dogecoin. Jej ojcami są inżynierowie Billy Marcus pracujący dla IBM oraz Jackson Palmer pracujący dla Adobe. W czasach, gdy powstawał Dogecoin, czyli w 2013 r., rynek kryptowalut był jeszcze bardzo niszowy i budził zainteresowanie jedynie wąskiej grupy użytkowników internetu. Nazwy istniejących już walut brzmiały dla większości z nas obco i nie wzbudzały zainteresowania, a zrozumienie, jak działa rynek krypto, również nie należało to najłatwiejszych. Wszystko to przekładało się na niskie zaufanie potencjalnych inwestorów.

Marcus i Palmer wpadli na pomysł, by wykorzystać sympatyczny wizerunek Pieseła w celu dotarcia do szerszej publiczności oraz odcięcia się od związanych z innymi walutami kontrowersji. Tak właśnie powstał Dogecoin. Kurs waluty na przestrzeni lat dowodzi, że pomysł się sprawdził, choć na efekty trzeba było poczekać. Kiedy waluta wchodziła na rynek, jej wartość nie wynosiła nawet centa, podczas gdy w szczytowym jak to tej pory momencie jej cena wzrosła do 73 centów amerykańskich.

Jaka jest wartość Dogecoin?

 

Jeśli jednak mieszkamy w Polsce, to prawdopodobnie bardziej interesuje nas kurs kryptowaluty przeliczony na złotówki. A zatem: Dogecoin – ile to PLN? Pod koniec lipca 2021 roku 1 Dogecoin kosztował około 80 groszy.

 

Jak można używać Dogecoin?

Jednak wymiana waluty na złotówki to nie jedyny sposób, w jaki możemy wykorzystać Dogecoin. Co można kupić za pomocą piesełowych pieniędzy? Przede wszystkim produkty i usługi w sklepach, które obsługują płatności w kryptowalutach. A takich na rynku światowym pojawia się coraz więcej – wśród nich znajdziemy już nie tylko sklepy i platformy streamingowe, ale nawet restauracje oraz biura podróży.

Innym popularnym sposobem na wydawanie Dogecoinów jest nagradzanie ulubionych twórców internetowych. Dzięki portfelowi zasobnemu w Dogecoiny możemy już na przykład dawać napiwki osobom oferującym swoje usługi w ramach portali Reddit lub Twitter.

Coraz częściej Dogecoin jest także akceptowany przez organizacje charytatywne. Taki sposób przekazywania waluty nie wiąże się z koniecznością jej wymiany na dolary czy złotówki, a więc kwota nie będzie dodatkowo opodatkowana.

 

Jakie są prognozy dla Dogecoin?

 

Choć Dogecoin obecny jest na rynku od 2013 roku, dopiero w ostatnich miesiącach odnotowujemy znaczący wzrost jego wartości. Zapoczątkował go trend na TikToku z grudnia 2020 roku, wskutek którego zyskał uwagę Elona Muska. Wystarczyła jedna wzmianka miliardera, by wartość waluty w styczniu 2021 roku w wciągu jednego dnia wzrosła o 800%.

Od tamtego czasu kurs Dogecoina stale podskakuje i spada za sprawą kolejnych wzmianek o nim w wielkim świecie. W roku 2021 o Dogecoinach mówiły już takie gwiazdy jak Snoop Dog i Gene Simmons, a niektóre kluby NBA zaczęły przyjmować płatności za bilety w tej walucie. Jeden z lotów na księżyc w ramach programu SpaceX ma zostać w całości finansowany przy pomocy Dogecoinów, co niemal gwarantuje, że wokół tej waluty jeszcze dużo będzie się działo.

Prognozy wskazują, że kurs waluty w najbliższym czasie może ulegać pewnym wahaniom, co paradoksalnie oznacza dobry punkt wyjścia dla inwestycji. Kiedy kurs jest stały, nie spada ani nie rośnie, na żadnej walucie nie da się zarobić. Kiedy jednak kurs notuje wzloty i upadki, bardzo łatwo złapać falę. Oznacza to kupno waluty wtedy, gdy jest ona tańsza, a następnie sprzedaż, gdy jej cena wzrośnie.

Kategoria: Porady • Autor: Impily • 7 września 2021
Impily
Powyższy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.