Ostatnia sytuacja gospodarcza sprawiła, że kwestie związane z polityką pieniężną okazały się częściej elementem debat i rozmów. Każdy, kto interesował się inwestowaniem, finansami czy bankowością rozważał zagadnienia, takie jak stopa procentowa, stopa rezerw obowiązkowych czy podaż pieniądza. Jednak podstawą dla prawidłowego zrozumienia tych terminów jest uświadomienie sobie, co to waluta fiat i jak ona funkcjonuje.

Waluta fiat – co to jest?

 

W największym skrócie, waluta fiat to pieniądz, który nie ma pokrycia w dobrach materialnych. Oznacza to, że pieniądz nie ma sam w sobie żadnej wartości i jest bezużyteczny bez istnienia emitenta. Innymi słowy, to waluta, której wartość wynika ze społecznej wiary w emitenta (krajów). Stąd w literaturze przedmiotu waluta fiat to pieniądz fiducjarny (z łaciny fides – wiara). Termin „fiat” oznacza „niech się stanie” i jest używany w znaczeniu rozkazu, prawa lub postanowienia państwa. Wiara w emitenta, czyli państwo, przejawia się zarówno jako przymus (np. płacenia podatków walutą fiat), jak i wewnętrzne zainteresowanie rzadkością waluty (nieemitowanie więcej niż należy).

Jak było kiedyś?

 

Funkcjonalnym przeciwieństwem pieniądza fiducjarnego jest pieniądz towarowy. Płacidłem były złote monety, muszle czy bryłki kruszców. W wieku XX powszechniejszy stawał się pieniądz reprezentatywny. To były m.in. certyfikaty złota i srebra czy waluty, które reprezentowały roszczenie do towaru. Jeszcze do lat 70. w Stanach Zjednoczonych każdy dolar mógł być wymieniony na złoto. Tak samo było tuż po wojnie w Polsce w ramach Złotego bloku z 1933 roku.

 

System, w którym waluta miała wartość niewynikającą z wiary, okazał się kompletnie niedostosowany do wyzwań wynikających z globalizacji. Podaż pieniądza, czyli jego ilość w obiegu, często była zmienna i niedostosowana do warunków gospodarczych. Wiązało się to z dużymi wahaniami wzrostu cen. Powszechne były okresy permanentnej deflacji, która według niektórych jest groźniejsza niż niekontrolowana inflacja. Deflacja powoduje, że dochodzi do odkładania konsumpcji w oczekiwaniu na niższą cenę. Pieniądz fiat pozwolił rozwiązać ten problem.

To, czym jest waluta fiat, sprawia, że konieczne są alternatywy

 

 

Wiedząc, że waluty fiducjarne wiążą się z niebezpieczeństwami, powinniśmy przygotować się zarówno na spadek jej realnej wartości, jak i całkowite unieważnienie. Należy więc rozważyć ulokowanie części oszczędności w inne aktywa niż gotówka czy lokaty. Dobrym rozwiązaniem okazują się waluty kryptograficzne. Mimo, że ich konstrukcja jest podobna do esencji tego, czym jest waluta fiat, czyli tylko wartością domniemaną, to raczej należałoby kryptowaluty porównać do złota. Ono również ma swoją wartość nie przez użyteczność, ale przez wiarę w jego rzadkość i uwarunkowania kulturowe. Jednak waluty kryptograficzne, w przeciwieństwie do fiat, są w ograniczonej ilości (określonej często już na początku emisji). Oznacza to, że wartość nie może spaść w wyniku wzrostu podaży.

 

 

Jeśli konstrukcja walut fiat spowodowała, że zdecydowałeś się na zakup bitcoina, należy mieć pewność, że przechowuje się je na przeznaczonym do tego koncie. Nasze rozwiązanie zapewnia, że niemożliwe będzie przelanie bitcoina na inne. Zgromadzone środki przechowywane są w ramach tzw. zimnych portfeli (czyli niepodłączonych do Internetu). Oznacza to, że Twoje inwestycje będą bardzo bezpieczne. Ponadto szybka możliwość sprzedaży sprawia, że możemy wycofywać środki, jeśli tylko będą Ci potrzebne.

Kategoria: Porady • Autor: Impily • 18 marca 2021
Impily
Powyższy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.